„Jak podrywają szejkowie” – recenzja książki

Poznajmy historię młodego księcia, syna jednego z arabskich szejków, który ze względu na swoją pozycję i bogactwo może mieć wszystko. Dosłownie: wszystko. Marcinowi Margielewskiemu udało się z pierwszej ręki pozyskać informacje na temat nocnego życia najbogatszych mężczyzn świata. Jak to wszystko wyszło? Przekonajmy się.

Książę Abed ma dwie pasje – piękne kobiety i piękne konie. Wraz ze swoim ojcem przylatuje do Polski na słynną na całym świecie aukcję koni. Jednak szejk, zamiast kupić synowi upragnionego wierzchowca, niespodziewanie wyjeżdża. W hotelu Abed znajduje tylko enigmatyczny list od ojca, który prosi go, aby pozostał w Warszawie. Opiekę nad młodym księciem przejmuje jego kuzyn, który odkrywa przed Abedem świat pełen kobiet, pieniędzy, używek, erotycznych rozkoszy i perwersyjnych zabaw.

Na początku dodam, że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pana Marcina Margielewskiego i szczerze powiem, że nie zawiodłem się pozycją, bo to nie jest powieść napisana przez Autora, który wzmacniając stereotypy chce zyskać poklask. To opowieść o charakterze autobiograficznym młodego szejka, spisana przez Pana Marcina. Mocna, szczera aż tak, iż chwilami budzi grozę i niesmak. Nie tylko dla stylu niektórych młodych ludzi, bogatych, zblazowanych, pozbawionych uczuć, wychowanych w kulcie hipokryzji, a tak naprawdę osamotnionych, próbujących kupić przyjaźń, miłość.

Dzięki przeplatającymi się opowiadaniom Księcia Abeda i przemyśleniami autora, można było jeszcze bardziej wczuć się w to co czuła dana osoba.
Im bardziej zagłębiałem się w lekturę, tym większy niedowierzanie malowało się na mojej twarzy. Podczas lektury różne emocje rodziły się w mojej głowie: szok, niedowierzanie, złość, obrzydzenie a nawet smutek. Nie od dziś wiadomo, że są ludzie i parapety  i tak też jest w przypadku szejków. Oni także dzielą się na tych dobrych i złych. Zachowanie kuzyna Księcia Abeda względem kobiet właśnie pokazuje ten zły typ – było dla mnie ciekawe (pod względem etycznym) a momentami niesmaczne.

Książka właśnie porusza ten istotny problem – szejkowie nie podrywają, nie adorują kobiet. Oni je najzwyczajniej, jak każdy towar na świecie, kupują, płacąc hojnie i terminowo. Z tej racji bywają ofiarami szantaży. Ich małżeństwa zwykle nie mają nic wspólnego z miłością. Uczucia wiążą tylko bardzo nieliczne pary. Matrymonia są kontraktami polityczno-ekonomiczno-religijnymi. Czy takie życie daje radość? Czy daje spełnienie i zadowolenie? Absolutnie nie. Stąd często wkraczają w nie zakazane używki, jak alkohol czy narkotyki. I nic dziwnego, że luksus wydaje się kiczem, wartość pieniędzy zostaje wypaczona, a pozytywne uczucia znikają jak śnieg w maju, pozostawiając miejsce negatywnym obliczom ludzkiej natury.

Dzięki temu autor ujawnia bezwzględną rzeczywistość nocnego życia szejków i arabskich książąt, która zwykle skrywa się za ścianami hoteli, apartamentów i luksusowych dyskotek.

Fragment książki:

Wszystkie dziewczyny, które przylatują na moje epickie przyjęcia, są modelkami. Dzi*ka to takie brzydkie słowo. Zwłaszcza na trzeźwo – powiedział Imad kpiąco.

On nie widział różnicy pomiędzy pracą modelki z profesjonalnych agencji a usługami prostytutki. Patrzyliśmy na tę sprawę z dwóch różnych perspektyw, ale miałem wrażenie, że jego doświadczenie w temacie sprawia, iż wcale nie jest taki daleki od prawdy. Modelki, z którymi pracowałem, z dużym zaangażowaniem prezentowały ubrania bogatym Arabkom, ale podejrzewałem, że za odpowiednią sumę równie chętnie zrzuciłyby je przed bogatymi Arabami.

„Jak podrywają szejkowie” to pozycja warta przeczytania. Historia w niej opisana wciąga i jest naprawdę ciekawa. Wartka akcja, cały czas coś się dzieje. Z pewnością nie nudzi. Warto.

Podsumowanie

Podsumowanie

„Jak podrywają szejkowie” to bardzo ciekawy reportaż, czyta się szybko. Wciągająca i zaskakująca historia, która pokazuje czytelnikowi, że pieniądze nie dla każdego są ważne. Polecam gorąco pozycję.
8
Jak podrywają szejkowie
  • Ciekawa historia
  • Fajni bohaterowie
  • Szybko się czyta
  • Wciąga!
  • Takie sobie wydanie