Wnuczek głupek i dziadek – recenzja komiksu „Rick i Morty. Tom 2”

Serial animowany Rick i Morty to fenomen, który pojawił się ponad 6 lat temu i zyskał ogromne rzesze fanów. Ten trudny czas oczekiwania na kolejny sezon mogą umilić sobie lekturą komiksów.

Uwaga! Wpis może zawierać spoilery

Rick i Morty powracają, bejbe!

Sama okładka już mnie przekonuje.  Styl graficzny każdy fan serialu rozpozna od razu, choć widać, że twórcy pokusili się o o styl zbliżony do klasycznych komiksów. A to dopiero początek dobroci. Duży format komiksowy czyta się wygodnie , a świetnie wykonane rysunki wydrukowano  na wysokiej jakości papierze. Tłumaczenie w pełni oddaje styl wypowiedzi postaci, włącznie z wulgaryzmami. Szkoda, że komiks nie jest w twardej oprawie, ale nie można mieć wszystkiego prawda? Mam nadzieję, że gdy ukażą się wszystkie tomy, pojawi się również wersja zbiorowa. Jeśli takowa się ukaże, na pewno zagości ona na mojej półce.

I tak to się właśnie oooo kręci

Zdradzę tylko odrobinę fabuły, bo każda większa informacja zniszczyłaby przyjemność z czytania. To po prostu ten sam humor, masa głupoty i bohaterowie, których pokochaliśmy. Wszystko to, za co uwielbiamy Ricka i Mortiego. Każdy rozdział opowiada inną historię, podobnie jak poszczególne odcinki animacji.

Morty dalej jest ciamajdą (chociaż tutaj pojawia się bardzo fajny i ciekawy wątek), a Rick jak zwykle jest przemądrzałym, niezbyt miłym dziadkiem. Pojawiają się także inne postacie z naciskiem na rodzinę Ricka i Mortiego, Jak zwykle zresztą mieszają w wieloświecie.

Twórcy postanowili rozwinąć kilka wątków, które przedstawiono wcześniej w serialu. Jest to świetne uzupełnienie pewnych luk fabularnych lub rozbudowanie istniejących motywów. Mimo że jest to już drugi tom, historie są stanowią zamkniętą całość i można śmiało zaczytywać się w nich bez znajomości poprzednich zeszytów. Naturalnie osoby niezaznajomione z animacją mogą czuć się zagubione, jednak historie są zamknięte. To sprawia, że jest to bardzo fajna pozycja dla osób, które nie znają przygód Rickiego i Mortiego.

Dodatkowo mamy też na końcu kilka krótkich, ale bardzo klimatycznych historyjek, idealnie wpisujących się w klimat serialu. Najwięcej bólu sprawia moment, gdy trafiamy na ostatnią stronę. Wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć.

Samo dobro, Morty, samo dobro

Nie można skomentować komiksu inaczej niż jako obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów serialu. Mamy tu kolejne przygody dziwacznej rodziny Summerów, ciekawe zwroty akcji i gagi, które bawią tak samo, jak w wersji animowanej. Polecam!

Podsumowanie

Podsumowanie

Jeśli jesteś fanem Ricka i Mortiego… TO KUP WRESZCIE TEN KOMIKS! Osłodzi czas oczekiwania na kolejny sezon.
8,7
Rick i Morty. Tom 2
  • Rick...
  • ...Morty...
  • ...czyli bohaterowie!
  • Oprawa graficzna
  • Wydanie